„Zwrot performatywny” we współczesnej humanistyce

 

Ewa DOMAŃSKA

W ciągu ostatnich lat we współczesnej humanistyce angloamerykańskiej moż- na zaobserwować szczególne zainteresowanie performance’ami i performatywno- ścią, które określane jest mianem „zwrotu perfomatywnego”. Performance stał się słowem w humanistyce tak popularnym, jak niegdyś tekst. Czasami odnosi się wrażenie, że słowo performance stało się wytrychem i właściwie wszystkie działania można określić mianem performance’ów. Kiedyś byliśmy skłonni wszystko widzieć jako tekst, dzisiaj jako performance. Performance jako przedmiot zainteresowań badań humanistycznych nie jest oczywiście niczym nowym. Wystarczy przytoczyć tutaj klasyczne prace Johana Huizingi o zabawie (Homo ludens), Michaiła Bachtina o karnawale (Twórczość Franciszka Rabelais’go a kultura ludowa Średniowiecza i Renesansu), Victora Turnera o rytuałach (Od rytuału do teatru: powaga zabawy) czy Guya Deborda o teatralności życia publicznego (Społeczeństwo spektaklu). Jednak dzisiejsze zainteresowania performance’ami są znacznie szersze od tych, wyznaczonych przez wyżej wymienionych badaczy i oscylują od performance’ów artystycznych, poprzez ceremonie religijne, akty terrorystyczne, zabawy ludowe, widowiska sportowe, do operacji medycznych. Należy ponadto podkreślić, że performance studies skupiają się nie tylko na krytycznej analizie performance’ów i performatywności, traktując te pojęcia jako przedmiot badań, lecz także oferują je jako metodę badawczą. Obecne badania nad performance’ami i performatywnością można ogólnie wiązać z dwoma zagadnieniami: po pierwsze, z działaniem czy odgrywaniem (performance), co kieruje nasze zainteresowania w stronę studiów nad teatrem2, a tak- że wykorzystującej je antropologii i socjologii, oraz po drugie, z teorią aktów mowy, co z kolei wiedzie ku dekonstrukcji i studiom genderowym i queerowym. Samo pojęcie performatywności ma w humanistyce długą tradycję, która wiedzie od klasycznej teorii aktów mowy Johna Austina, który wskazywał na związek pomiędzy mówieniem i działaniem (na przykład sprawcza siła przysiąg, przekleństw, nadawania nazw), poprzez krytykę tej teorii dokonaną przez Jacques’a Derridę, wskazującego na performatywną moc nie tylko mowy, lecz także pisma, do podejścia Judith Butler, która zaproponowała rozumienie płci kulturowej (gender) nie jako stabilnego wskaźnika kulturowego, lecz w kategoriach stawania się i powtarzania określonych działań (gender as performance i performative gender)3. W kontekście zwrotu performatywnego performance w sensie wąskim to wykonanie na żywo w obecności „widowni” pewnego działania mającego charakter teatralnego aktu, a w sensie szerokim – codzienna praktyka życia społecznego przejawiająca się w rytuałach, demonstracjach, paradach, festiwalach itp.; performatywność natomiast rozumiana jest jako przeświadczenie, że język nie tylko przedstawia rzeczywistość, lecz także powoduje w niej zmiany, a ponadto, że pewne zjawiska istnieją tylko w akcie ich wykonywania i że muszą być powtarzane, by zaistnieć. Performance Studies Pojęcie performance’u stało się „kategorią założycielską” dla rozwijającej się prężnie interdyscyplinarnej dziedziny badań akademickich określanej mianem performance studies. Od lat osiemdziesiątych na całym świecie zaczęły powstawać ośrodki badawcze i instytuty oferujące studia magisterskie i doktoranckie w tej dziedzinie. Uznano, że performance jest centralnym aspektem ludzkiej kondycji; konstytutywnym elementem procesów budowania społeczności; locum społecznej transgresji. Można w tym miejscu zadać pytanie: czy performance studies są we współczesnej humanistyce jedynie pewną tendencją, czy też można je określić jako paradygmat? Jeżeli przyjmiemy socjologiczne wyznaczniki paradygmatu, na które zwraca uwagę Jan Pomorski, pisząc, że z paradygmatem mamy do czynienia, kiedy nurt badawczy zostaje zinstytucjonalizowany, tzn. kiedy powstają ośrodki badawcze i organizacje międzynarodowe zajmujące się daną problematyką, zakładane są pisma naukowe, organizowane konferencje, sylabusy zajęć odwołują się do tych samych podręczników i klasycznych lektur, badacze reprezentują podobną wizję poznania naukowego i posługują się podobnym językiem5, to można powiedzieć, że performance studies są czymś więcej niż tendencją. Zresztą wielu badaczy wprost określa je jako nowy paradygmat. Na przykład Raoul Eshelman w swoich rozważaniach na temat architektury współczesnej stosuje określenie performatyzm (performatism) i nazywa go znakiem, świadczącym, że „wchodzimy w nową epokę, w której podmiot, znak i rzecz stykają się ze sobą w sposób, który tworzy estetyczne doświadczenie transcendencji”. Jednak z drugiej strony, we współczesnej humanistyce istnieje wiele nurtów i tendencji, które wpasowują się w charakterystykę paradygmatu zaproponowaną przez Pomorskiego (m.in. studia postko-lonialne, studia etniczne, studia regionalne, studia nad rzeczami). Zatem można powiedzieć, że pojęcie paradygmatu nie pełni funkcji przypisywanej mu przez Kuhna, tzn. nie wskazuje na rewolucje, bo takich moim zdaniem w humanistyce nie było, a jedynie na rekonfiguracje i akumulacje różnych nurtów i tendencji, z których w danym czasie jedne stają się bardziej popularne od innych. Dlatego też uważam, że ze względu na inter-, cross czy często wręcz antydyscyplinarność nurtów, które czasami określa się mianem paradygmatów, określenie to jest dla nich zbyt sztywne. Dla badaczy z performance studies istnieje integralny związek pomiędzy badaniem performance’ów i ich odgrywaniem, dlatego też wielu z nich jest nie tylko teoretykami, lecz także praktykami, tj. artystami, aktorami, tancerzami itd. Najciekawszym jednak zjawiskiem jest wyraźny zwrot wielu przedstawicieli humanistyki ku sztuce jako alternatywnej wobec nauki formie przedstawiania, analizowania, rozumienia i zmieniania świata. Sztuka coraz częściej dla nieartystów staje się ważniejszym od nauki jako takiej sposobem osiągania, prezentowania i przekazywania wiedzy. Często też identyfikowani dotychczas z konkretnymi dyscyplinami humanistycznymi badacze zaczynają być afiliowani z instytutami i centrami badawczymi zajmującymi się sztuką, architekturą czy też wzornictwem. Nie tylko przy tym zajmują się oni sztuką jako przedmiotem badań, ale często stają się artystami. Spektakularnymi przykładami są w USA na przykład Svetlana Boym (Harvard University), z wykształcenia historyk i literaturoznawca, autorka znanej książki The Future of Nostalgia (2001), która prócz pisania książek naukowych zajęła się sztuką mediów, oraz archeolog Michael Shanks (Stanford University), który zaczynając od badań greckich naczyń na perfumy i zainteresowań teorią archeologii, obecnie zajmuje się teatrem, fotografią i sztuką mediów. Shanks wraz z performerem Mikiem Pearsonem napisał książę Theatre/Archaeology (2001), od kilku lat zajmuje się archeologią cyfrową (digital archaeology), nie mówiąc już o tym, że jego wykłady są klasycznymi performance’ami. Można powiedzieć, że w humanistyce pojawiają się coraz to bardziej interesujące hybrydy łączące profesjonalną wiedzę dyscyplinarną ze sztuką traktowaną jako medium przekazu tej wiedzy.

więcej i link do źródła