Good Girl Killer

Zespół powstał na początku 2005 roku z inicjatywy młodych kreatywnych artystów. Ich pierwszy projekt: taneczno, muzyczno, wizualny performance Good Girl Killer, miał swoją premierę w 6 marca 2005 roku. Stylistykę teatru cechuje eklektyzm form i materii, w której taniec łączy się z muzyką i projekcją video. Artyści podejmują świadome działania mające na celu zatarcie granic między sztukami. Wynikiem ich poszukiwań są pełne ekspresji kolaże artystyczne o wysokim stopniu profesjonalizmu. Tworzą tym samym nową jakość artystyczną, opierającą się na współistnieniu sztuk. Artyści prezentują dzisiejszy świat jako labirynt, naznaczony nadmiarem komunikacji, pośpiechu, ujednolicenia społeczeństwa i zatraty indywidualności człowieka. Wewnątrz tego świata zauważają istnienie pojedynczego człowieka, uwikłanego w tragiczną walkę z miażdżącą rzeczywistością, w walkę o zachowanie własnej tożsamości.


1.

1. Teatr Good Girl Killer (od lewej: Zbigniew Zibi Bieńkowski, Anna Steller, Magdalena Jędra, Grzegorz Welizarowicz); fot. Kozanecka

Artyści wspominają:

Stylistyka, którą się posługujemy, określa nas samych, nasze doświadczenia, przemyślenia; jest szczerym odbiciem naszych fascynacji i różnorodnych eksperymentów, którym poddawaliśmy się i nadal poddajemy.

Jak doszło do współpracy:

Magda Jędra i Zbigniew Bieńkowski są założycielami PLASTIYQUE dod. artystycznej formy przemieszczającej się swobodnie pomiędzy kreacją ruchu, dźwięku oraz wideo.
Anna Steller jest niezależną tancerką, współpracującą z teatrami „Patrz Mi Na Usta” i „Dada von Bzdulow”.
Grzegorz Welizarowicz jest znawcą teatru Chicano i muzykiem grającym w grupach: Mordy, Chlupot Mózgu i Ikenga Drummers.
Steller i Jędra po raz pierwszy spotkały się na scenie w spektaklu Cafe Domino zaprasza teatru „Patrz mi Na Usta”, brały razem udział w projekcie ODYS SEAS w reżyserii Leszka Bzdyla na terenie Stoczni Gdańskiej.
Duet Steller i Welizarowicz stworzył wspólnie kilka spektakli (Apartament001, La luta continua) z oryginalną choreografią i muzyką.
Do współpracy GGK zaprosiło Jarosława [Maxa] Szwocha, artystę video, grafika, twórcę teledysków dla m.in.: zespołów Mordy, Panika, Eldo

Choreografię do spektaklu Good Girl Killer stworzyły Ania i Magda, muzykę grają na żywo i samplują Grzegorz i Zibi a projekcje video są dziełem Maxa.

Spektakl prezentowany był na kilku festiwalach w Polsce, m.in.: Body – Mind w Warszawie, Heineken Open’er Festiwal w Gdyni, Biennale Tańca Współczesnego w Poznaniu a także doczekał się realizacji telewizyjnej w TVP Kultura.

2.

2.,,Good Girl Killer”, Teatr Good Girl Killer (od lewej: Anna Steller, Magdalena Jędra) fot. Kozanecka

,,Good Girl Killer” – spektakl/performance
Łączy się tu taniec współczesny, z oryginalną muzyką graną na żywo i oryginalnymi samplami Grzegorz Welizarowicza,  oraz ciekawe projekcje video zaaranżowane przez Jarka ,,Maxa” Szwocha.  Artyści sami mówią o spektaklu:
Estetykę spektaklu można określić jako nasz osobisty i kolektywnie wynegocjowany rozrachunek ze śmietnikiem pop kultury. Ruch inspirowany jest automatyzmem, technikami ekstazy, poczuciem humoru, punkiem i disco. Muzyczny collage przywołuje przeszłość wykorzystując nagrania z archiwum twórców, bawi cyrkowym sentymentalizmem, atakuje i drażni miejskim hałasem i hardcorową elektroniką, wzrusza gitarą, basem i piosenką. Video akcentuje symbolikę kosmosu, miejskiej przestrzeni, drogi, technologii i ludzkiej kreatywności: pozytywnej i negatywnej.

To więcej niż postmodernizm tzw. „czysty” bo nasze uczucie dyktowane jest nie tylko stylistyczna intertekstualnością ale także szczerym sentymentem za przeszłością, pamięcią, technologicznym przywiązaniem i upodobaniem do pewnego brzmienia zwanego „analogowym”.

Zbiorowym bohaterem GGK jest człowiek z miasta, otoczony globalną siecią informacji, ufnie wpatrzony w kosmos i jednocześnie nim przerażony. Nie pozbawiony poczucia humoru. Pragnący odnaleźć swój indywidualny język i gest. Człowiek, którego tożsamość definiuje symbolika pop kultury, osobistej i kolektywnej przeszłości oraz estetycznych i duchowych aspiracji.

Składając hołd kasecie magnetofonowej GGK nie walczymy z niczym innym jak tylko z naszymi wyobrażeniami o duchowej i kulturowej statyczności, czystości. Kaseta i jej odejście są symbolem przemijania i jako obywatele świata ponowoczesnego otwarcie akceptujemy fakt, że wszelkie esencjonalizmy są z natury nietrwałe i niestabilne lub, parafrazując Petera Sellarsa, że wszyscy jesteśmy uchodźcami. Sellars mówi: „Otwórzmy się na uchodźców ponieważ wszyscy nimi jesteśmy, i dopóki sam sobie nie uzmysłowisz w jakim stopniu jesteś uciekinierem, nie będziesz miał pojęcia czym jest twoje życie, od czego uciekasz, do czego dostępu ci zabroniono i jak to cię ukształtowało. Ile razy, na przestrzeni życia, zmuszony byłeś by na nowo zrozumieć czym jest dom dla ciebie i dla ludzi wokół?”.

3. 4.

3.,,Good Girl Killer” wizualizacje: Jarosław ,,Max” Szwoch; fot. Piotr Wołoszyk
4. ,,Good Girl Killer”, Magdalena Jędra; fot. Kozanecka

Metafora kasety i podróżowania bohaterów w czasie i przestrzeni odzwierciedla naszą hybrydyczną tożsamość. Mentalnie jesteśmy obywatelami świata i przekraczamy granice znając poczucie strachu przed utratą własnego „ja”. Przyznajemy, że szukamy gestów i uczuć, które pozwoliłyby nam utrzymać poczucie kontynuacji i jednocześnie pomogłyby nam kultywować „wszystko co nas otacza ponieważ nigdy nie wiesz skąd nadejdzie kolejna wspaniała lub zaskakująca rzecz” (Sellars) aby pozostać prawdziwymi wobec naszej rzeczywistości. Brzmi to poważnie ale sprawia nam i widzom wiele radości.

5. 6.

5.,,Good Girl Killer”, na zdj. Grzegorz Welizarowicz, Anna Steller; fot. Piotr Wołoszyk
6.,,Good Girl Killer”, na zdj. Magdalena Jędra, Anna Steller; fot.Przemek Szalecki




Pokolenie kasety nie jest pozbawione uczuć wyższych. Po prostu poznało smak zacierania granic. Łączy je poczucie wspólnictwa w rozstaniach i powrotach – stąd banał, wzruszenie i ekstatyczne przeżywanie, stąd estetyka ciach – trach i pop artowski symbolizm: podczas gdy w tle huczy miasto, cyrk zamienia się w trans, kosmos dotyka ulicy i odbity jak od trampoliny magnetycznej taśmy zabiera i usuwa ze sobą całe zło na ziemi. W tym sensie wszyscy bohaterowie i publiczność zostają zbawieni, oczyszczeni. Kosmiczny, religijny i automatyczny aspekt przedstawienia podkreślają częste obrazy wirowania i znaku krzyża. Kaseta to symbol unifikacji i dwoistości: zawsze ktoś robi coś, by inny mógł robić to coś inaczej. Tak należy odczytać piosenkę kończącą spektakl: „wielu ludzi, mało gestów” (Milan Kundera).

{youtube}W68i_73e9zA{/youtube}


GGK podejmuje próbę oswojenia technologii. Nie mamy wielkiej wiedzy na temat urządzeń, które prezentujemy i adaptujemy w spektaklu. Są one dla nas wehikułem pamięci. Pomimo, że od urodzenia żyjemy w świecie kasety nasza ludzka kondycja się nie zmieniła – jak nasi przodkowie żywimy obawy, nadzieje, cieszymy się. Dorastając nie zastanawialiśmy się jak i dlaczego te urządzenia działają. Używaliśmy ich tak samo bezceremonialnie jak dzisiejsze dzieci poruszają się po internecie i w świecie komputerów. Spotykamy się na scenie uzbrojeni w magnetofon (rocznik 1983) i inne „szamańskie” przedmioty aby naszym kosmicznym lowriderem odbyć niczym nieskrępowaną podróż do krainy pamięci. Musimy wiedzieć skąd przychodzimy aby tworzyć inspirujące i estetycznie śmiałe wypowiedzi, które uczynią teraźniejszość bardziej zrozumiałą.

Grzegorz Welizarowicz

7.

7.Zespół Good Girl Killer(od lewej :,,Zibi”Bieńkowski, Magdalena Jędra, Anna Steller, Grzegorz Welizarowicz, Jarosław ,,Max” Szwoch, fot.e.k.


Dotychczasowe prezentacje spektaklu:

– 6 marca 2005 Klub ŻAK Gdańsk PREMIERA
– 6 maja 2005 Klub ŻAK Gdańsk
– 10 czerwca 2005 Festiwal Ciało-Umysł, Klub Le Madame Warszawa
– 29 czerwca realizacja telewizyjna dla TVP Kultura
– 9 lipiec 2005Heineken Opener Festival Gdynia
– 21, 22 sierpień Międzynarodowe Warsztaty tańca Współczesnego, Poznań
– 26 sierpień 2005 Festiwal Gdańska Korporacja Tańca
– 2 grudnia- Ośrodek Badań Twórczych, Warszawa
– 20, 21.01.2006 – „Off de Bicz” Sopot
– 27. 06. 2007 -Międzynarodowy Festiwal Teatralny Malta w Poznaniu