„Zostanę tutaj już na zawsze.”| Żak | 13.04.14

Leon Dziemaszkiewicz mówi : „Jak zwykle bardzo trudno jest mi pisać o tym co robię, emocje i cały przekaz mojego działania koncentruję w spektaklu. Pierwszy raz w mojej twórczości odnoszę się do sytuacji politycznej w najbliżej otaczającej mnie rzeczywistości. Dlatego też tytuł pierwotny brzmiał „Chory kraj”. Mimo wszystko i tak najbardziej interesuje mnie w mojej pracy człowiek, jego emocjonalność, rozterki, działanie w desperacji, kontakt z otaczającymi go ludźmi i z otaczającą Go rzeczywistością.”

ZOSTAJĘ TUTAJ JUŻ NA ZAWSZE / Teatr Patrz Mi Na Usta

13.04.2014 , godzina 19.00, klub Żak,

Wykonanie: Krzysztof Leon Dziemaszkiewicz / reżyseria: Krzysztof Leon Dziemaszkiewicz / we współpracy z Emilią Plis, Anna Maria Górską

z prasy:

Krzysztof „Leon” Dziemaszkiewicz, zwany także Dziemkiem, jest najbarwniejszą postacią trójmiejskiej bohemy artystycznej. Bez względu na to, czy projekty podpisuje samemu, czy przez stworzoną przez siebie formację Teatr Patrz Mi Na Usta, czy występuje solo czy zespołowo, przekazuje nam bardzo wyrazisty, emocjonalny komunikat. (…)

Najciekawszy i chyba najświeższy pomysł związany jest z sianem, które staje się głównym wyróżnikiem polskości. Oto wrócił kraj, w którym zniszczono inteligencję, a resztki wyjechały do Londynu, kraj w którym sojusz robotniczo-chłopski ustalał po wojnie normy estetyczne. Oto powraca, a właściwie tak naprawdę chyba trwał zawsze, podział na chamów i panów, dziś lepiej może by zabrzmiało na NIPów i VIPów.

Leon bardzo skupiony, oszczędny i przejmujący. Pod maską komedianta, pod chłodem genetowsko-fassbinderowskiego, zimnego i mrocznego homoerotyzmu, kryje się złożona osobowość wrażliwego kameleona, momentami wręcz lirycznego i ujmującego, choć to przecież odczucia tak niemodne i wręcz nieadekwatne dla ponowoczesnego performera, instalatora transgresyjnych emocji. Sceny nie są przeciągane i nadmiernie refrenizowane, nawet te najbardziej spektakularne, jak rozwalenie telewizora czy playback siennej drag queen, zatrzymane w niedosycie. W odróżnieniu od większości performerów Dziemaszkiewicz ma konkretne umiejętności aktorskie i sceniczne. Nawet w tak ograniczonej przestrzeni jak w Willi, potrafi wygrać wiele ruchem i gestem, nadając całej prezentacji walor artystyczny.

Partnerujące mu Anna Maria Górska i Emilia Pliś to nadwiślańskie infantki, tanecznice i ułanki, ich obecność wzbogaca spektakl, tworzy kolejne konteksty społeczne i kulturowe. Starannie dobrana muzyka oraz dźwięki (Joanna Sówka-Sowińska) są bardzo mocnym punktem przedsięwzięcia. Spektakl powraca po zakończeniu po raz kolejny, sugerując nowe zauważenia, co jest dla mnie uczuciem nieczęstym i bezdyskusyjnie potwierdzającym, że warto było.

Piotr Wyszomirski Gazeta Świętojańska online, 7 grudnia 2013

 

Krzysztof „Leon” Dziemaszkiewicz tworzy spektakle, w których ciąg fabularny, podobnie jak w wizji sennej, ma znaczenie marginalne. Tym razem za temat spektaklu „Leon” obrał kwestię patriotyzmu i przywiązania do Polski. (…).
Obraz, jaki wyłania się ze spektaklu Dziemaszkiewicza, nie zaskakuje. Również dlatego, że sam artysta w zapowiedzi spektaklu sugerował, że chciał spektaklowi pierwotnie dać tytuł „Chory kraj”. „Leon” porusza się wokół rozmaitych symboli „polskości” (m.in. maluje sylwetkę białego orła w koronie (…).

Patriotyzm i przywiązanie do swojego kraju okazuje się dla performera niemal piętnem. Jednak w przedstawieniu zajdziemy wiele wątków w twórczości „Leona” stale obecnych. Jest to m.in. lęk przed innością czy konsumpcjonizm, tu uosobiony przez asystentki „Leona”, ubrane podczas jednej ze scen w kostiumy złożone z reklamówek Lidla (Emilia Pliś) lub Biedronki (Anna Maria Górska), które najpierw zabiegają o względy widzów, a później po prostu biją się o nich.

Jak na spektakl autorskiego teatru Dziemaszkiewicza – Teatru Patrz Mi Na Usta – główne myśli wyłożone zostały bardzo klarownie. Performer buntuje się wobec zbudowanego z prostych klisz wizerunku Polaka – z akompaniamentem Pieśni Legionów „My, Pierwsza Brygada” i w asyście dwuosobowego oddziału „żołnierzy” na krzesłach (imitujących konie) siekierą atakuje symbol konsumpcjonizmu i manipulacji, a do niedawna dobrobytu – telewizor. Dziemaszkiewicz ukazuje Polaka uduchowionego, pozornie serdecznego, otwartego i tolerancyjnego, który w praktyce jest zawistny, małostkowy i zaściankowy. Ponadto okazuje się rasistą i egocentrykiem. Ta smutna refleksja jest jednocześnie teatralną próbą pogodzenia się z tym, bo przecież kraju swojego pochodzenia (ani swoich rodaków) nie sposób usunąć ani wymazać. 

Łukasz Rudziński / trójmiasto.pl, 6.12.2013


BILETY:

25 zł – normalne / 15 zł – studenci* i na Kartę do Kultury* / 10 zł – uczniowie* / 5 zł – na Kartę Wielodzietnej Rodziny* / 3 zł – na Kartę Tancerza*

* wyłącznie za okazaniem ważnej legitymacji i KARTY przy zakupie biletów (1 bilet na 1 legitymację/ 1 KARTĘ)

Wstęp: tylko osoby pełnoletnie.

Sprzedaż biletów oraz rezerwacje prowadzi kasa Klubu Żak codziennie w godzinach od 15.00 do 21.00 (w sb i nd od g.16.00). Kontakt: kasa@klubzak.com.pl; Tel. 58 344 05 73 lub 58 345 15 90 – w.117 / Zakupione bilety nie podlegają zwrotom. / Liczba miejsc na spektakle jest ograniczona, miejsca są numerowane. /  W Klubie Żak obowiązuje zakaz rejestracji imprez i zakaz robienia zdjęć w trakcie przedstawień.

zostanę:dziemaszkiewicz