Makbet Remix

„MAKBET Remix „

*
obok zdjęcia Tomasza Zerka

*

Produkcja na zamówienie Theatru Gedanense, spektakl inspirowany sztuką „Macbeth”  Williama Shakespeara w ramach festiwalu Szekspirowskiego 2010, wyreżserowany przez Roberta Florczaka i odegrana przez zespół Sfinks und Bzdulow.

Najmocniejszą stroną spektaklu jest jego wartość estetyczna. W produkcję zaangażowano bezmała tylu plastyków, co tancerzy, co sprawiło że powstało dzieło bogate  plastycznie, rosłe wizualnie.

 

Oś spektaklu poprowadzona jest względem tekstu odtwarzanego z nagrania.
Aktorzy grający w spektaklu nic nie mówią, poruszają się inscenizując nagrany tekst.

Ruchem na scenie kieruje projekor- jeżeli potrzebny jest ekran to aktor go wnosi, bądź przesuwa. Wizualizacje towarzyszą większości scen, przenoszą widza, z lasu na zamek, z zamku do lasu i po pokojach. Dzieje się to bezpośrednio – zmienia się film, a aktor  wyczekuje skończenia odtwarzanej kwestii na tle animowanych zdjęć.

Spektakl dostarcza obrazów z konfliktów zbrojnych, ikon śmierci, głosów z radia, inscenizowanych fragmentów dziennika telewizyjnego.

Eklektyzm może być znakiem rozpoznawczym spektaklu – projekcje video, inscenizowana telewizja, radio, szczątkowe elementy tańca, sprawiają, że  „Makbet remix” jest spektaklem na wskroś ponowoczesnym.

Postmodernizmu –  kod odchodzącej epoki, przydusił ten oczekiwany spektakl, a żadna z zaangażowanych dziedzin, nie osiągnęła swojej kunsztownej pełni, a jedynie pełni rolę służebną wobec skromnej, jednowątkowej narracji.

Na sztuce Shakespeara dokonano swobodnej dekonstrukcji. Z teksty sztuki wybrano to co miałoby być najbardziej czytelne – jednak kolejne morderstwa nie budują grozy. Obłęd, odgrywany jest poprzez tarzanie się i trzymanie za głowę, zdziwienie poprzez patrzenie w dal, myślenie poprzez patrzenie w podłogę, zamiar poprzez zacieranie dłoni – repertuar środków żywcem przeniesionych z teatru mieszczańskiego.

Tym którzy nie znają oryginału, „Makbet Remix”, nie może w żaden sposób skojarzyć się z Shakespearem – aktorzy nie mówią, ich ruchy nie są ruchami ludzi w danej sytuacji a są inscenizacjami tekstu, którego grający nie wypowiadają.

Być może zabieg ten rodzi zamierzony dystans do sytuacji dramatu przez co zwraca uwagę na zabiegi formalne.

Można jednak ten spektakl czytać inaczej.

Makbet i Banko wracają z wojny na uzbrojonych w kosy rowerach. Po drodze dowiadują się wieści z dworu.

Psychodelicznie dorozwinięte siostry, wiedźmy- czarownice, przekazują Makbetowi nie tylko treść przepowiedni, wróżąc mu rychłe panowanie, ale także rozsuwają przed nim świat rządzony wyzwolonym pędem.

Makbet przeniesiony na zajęty tańcem i rozdawanie zaszczytów dwór  musi podołać skomplikowanej sytuacji nagrody, porażki i oczekiwania. Dowiaduje się,  od wyraźnie zniewieściałego króla Dunkana, że to Malkolm, syn Duncana, odgrywany przez szczupłą blondynkę mówiącą basem zostanie w przyszłości królem.

W tej wieloznacznej atmosferze jedynie morderstwo może oczyścić sytuację i dobrotliwy król, zostaje zamordowany przez walecznego Makbeta, za podszeptem Lady Makbet, kobiety zdecydowanej być żoną króla za wszelką cenę.

Makbet barykaduje się za stołem, a Krzysztof Leon Dziemaszkiewicz – uroczy król, przemienia się w walecznego MacDuffa, przy tenisie namawia Malkolma do walki z Makbetem i pokonuje Makbeta w walce na choreografię.

Lady Makbet- Bożena Elterman,  traci zmysły i odzyskując głos dla aktorstwa, krzyczy, że nie chce grać, chociaż u Szekspira już w piątej scenie ostatniego aktu,  jest martwa.

Całość kończy internacjonalne Game Over.