Karol Urbański – teorie genezy tańca

Karol Urbański :

Choć zdaniem Teodora Adorno próby uzasadnienia estetyki poprzez odwoływanie się do źródeł sztuki prowadzą do rozczarowania to przedstawię teraz kilka teorii, próbujących wytłumaczyć pojawienie się fenomenu tańca. Zanimdokonamy przeglądu teorii i opinii na temat genezy tańca, odpowiedzmy na pytanie o to kiedy naturalny ruch staje się tańcem. Jeżeli chodzi o ruch naturalny to nasze zdolności motoryczne i umiejętność ich wykorzystania w codziennym życiu zawdzięczamy naszym związkom ze światem zwierzęcym. Podobnie jak zwierzęta używamy ruchu w codziennych czynnościach dostosowując go do naszych potrzeb. To co wyróżnia nas ze świata zwierzęcego to wysoki, niespotykany wśród zwierząt stopień specjalizacji naszych działań ruchowych. Również to, że ruch ma szerokie zastosowanie jako środek wyrazu i komunikowania się wynika z tego, że te podstawowe przekazy zawarte są w działaniach powiązanych z czynnościami biologicznymi. Najbardziej pierwotne, spontaniczne działania ruchowe, kurczenia się, prostowania i obracania podejmowane są już w życiu płodowym. Jednak przejście od ruchu codziennego do tańca jest nieostre. Wydaje się, że wiąże się ono z elementem bezinteresowności i zabawy, a także z potrzebą rozładowania nadmiaru energii, głównie u dzieci. Teorię taką głosił Herbert Spencer w „Principles of Psychology”. Można powiedzieć, że jest to biologiczny aspekt genezy tańca.

Tym co specyficzne dla człowieka jest zdolność wyrażania treści abstrakcyjnych. Początkowo taniec służył wyrażaniu pojęć na równi z mową, a nawet był poprzednikiem myślenia symbolami słownymi. Stał się w ten sposób środkiem ekspresji niewymiennym z opisem słownym. Chociaż wraz z rozwojem systemu językowego odzwierciedlającego myślenie abstrakcyjne mowa corazbardziej oddalała się od swoich pierwotnych związków z ruchem to ich pozostałości istnieją do dziś w tak zwanej „mowie ciała”, która jest bardzo ważnym środkiem komunikacji niewerbalnej, niejednokrotnie ujawniającym nasze postawy i emocje w sposób bardziej bezpośredni niż nasze wypowiedzi werbalne. Często „mowa ciała” pozostaje w sprzeczności z komunikatem werbalnym ujawniając niezgodność wypowiedzi mówiącego z jego faktycznym stanem odczuć. Ruch staje się tańcem, kiedy zawieszone zostaje jego praktyczne codzienne użytkowanie a na jego miejsce pojawia się dążenie do wyrażenia treści duchowych. Chociaż podstawowe elementy ruchu takie jak czas, przestrzeń i przepływ są obecne zarówno w ruchu naturalnym, związanym z pracą jak i w tańcu to ich funkcja, a co za tym idzie dostrzegalna jakość jest odmienna. Ruch w tańcu nie pełni żadnej roli praktycznej, jego przepływ jest celem samym w sobie i to pozwala na pojawienie się fenomenu tańca. Właśnie ten bezinteresowny aspekt ruchu uważany jest za kryterium tańca.

Taniec jest najbardziej chyba pierwotnym sposobem wyrażania potrzeb estetycznych człowieka. Nie bez znaczenia jest również radość jaką czerpie ze zdolności dokonywania aktów twórczych i wyrażania swoich duchowych stanów. Jednocześnie, choć tworzywem tańca jest w dalszym ciągu ruch naturalny , wykorzystywany w życiu codziennym, to jednak jego twórcze zastosowanie daje człowiekowi poczucie oderwania się od tej właśnie codzienności i pozwala zrealizować siebie w wymiarze sztuki.

 

Dokonajmy teraz przeglądu teorii i opinii dotyczących genezy tańca.Pierwszymi, którzy takie teorie starali się tworzyć byli starożytni Grecy. I tak Lukian z Samosate głosił, że „istota tańca polega na tym, by wiernie wyrażał i przedstawiał nasze przeżycia duchowe i plastycznie uzmysławiał to co dla nas tajemnicze”. Mamy w tej definicji położenie nacisku na aspekty mimetyczne i konstrukcyjne oraz na element zagadki, obecnej w dziele sztuki, zagadki , która poprzez dzieło sztuki ma znaleźć swoje rozwiązanie, ale która w nim samym staje się tworzywem zagadki jaką jest samo dzieło sztuki. Definicja ta odpowiada współczesnym definicjom sztuki, takim jak na przykład sformułowana przez Adorno, że: „zagadkowy obraz sztuki jest konfiguracją mimesis i racjonalności”.

Z kolei Platon w swoich „Prawach” kładł nacisk właśnie na element naśladowczy. Nie sprowadzał go jednak do czystego naturalizmu jednoznacznego z kopiowaniem rzeczywistości, ale oczekiwał od tańca umiejętności wywołania doznania powodowanego przez dany fakt. Jednocześnie odrzucał w tańcu elementy pierwotne i spontaniczne.

W ślad za Platonem nacisk na element naśladowania położył również Arystoteles, który w swojej „Poetyce” następująco definiował taniec: „ Podobnie bowiem jak niektórzy artyści barwami i pozami, inni głosem odtwarzają i naśladują wiele przedmiotów i czynności, jedni na podstawie sztuki, drudzy na podstawie wprawy – tak samo we wszystkich wymienionych rodzajach twórczości poetyckiej naśladownictwo odbywa się za pomocą rytmu, mowy i melodii, przy czym te środki występują każdy z osobna lub w połączeniu z drugimi. Np. samej melodii i rytmu używa muzyka klarnetowa i cytrowa, i jeżeli są jeszcze inne sztuki o takim działaniu, jak gra na piszczałce; samym zaś rytmem bez melodii naśladuje sztuka tancerzy, gdyż i oni przez rytmiczne ruchy odtwarzają i charaktery i uczucia i czynności”.

W definicji Arystotelesa, podobnie jak u Platona podkreślony jest element naśladowania, nie tylko rzeczy czy wydarzeń, ale także stanów wewnętrznych. Inny ważny moment w tej definicji to położenie nacisku na zjawisko współwystępowania na równych prawach muzyki, poezji i tańca. Zjawisko to zostało przez Tadeusza Zielińskiego, określone mianem „trójjednej chorei”. Będę jeszcze pisał o tym podczas rozważań na temat roli tańca w starożytnej Grecji, zwłaszcza zaś w starożytnym teatrze greckim.

Jeżeli chodzi o czasy późniejsze to zarówno średniowiecze, renesans oraz barok i oświecenie w swoich koncepcjach dotyczących genezy tańca bazowali na poglądach starożytnych Greków, kładąc nacisk przede wszystkim na naśladowczy charakter tańca oraz, jak to było w przypadku francuskiego baletmistrza Jean George Noverre’a, próbując przywracać jedność pomiędzy poezją, muzyką i tańcem. Oświecenie próbowało tworzyć pierwsze definicje tańca. Takie definicje znalazły się w wydaniach „Encyclopaedia Britannica”. Z rozbrajającą szczerością przyznawały , że „nie mamy dotąd wyjaśnienia, kiedy pojawiła się czynność tańczenia wśród rodzaju ludzkiego”, pozostawiając tym samym problem początków sztuki tańca w mrokach niewiedzy. Z dużą dozą krytycyzmu przyznawano również, że „związek pomiędzy określonymi dźwiękami a ruchami ciała ludzkiego zwanymi tańczeniem, rzadko kiedy lub prawie nigdy nie podlegał dociekaniom filozofów”.

Próbowano jednak określić czym taniec jest i jakie są jego swoiste cechy, jakie przyczyny i jakie cele. Hasła w encyklopediach informowały, że „taniec jest przyjemnym ruchem ciała, przystosowanym przez sztukę do taktu lub melodii instrumentów lub też głosu”, że „tańczenie jest zwykle rezultatem i wyrazem radości” i że jest „sztuką wyrażania porywu myśli i uczuć przy pomocy miarowych kroków, w obrębie okresów wyznaczanych przez uporządkowane ruchy ciała i przy pomocy wdzięcznych gestów; wszystko to wykonywane do tonu instrumentów muzycznych lub głosu”.

W definicjach tych kładziono nacisk na ekspresyjne i mimetyczne aspekty tańca, na zależność tańca od muzyki i na element sztuki, w starożytnym znaczeniu techne czyli umiejętności, w tym przypadku organizowania przebiegów ruchowych.

Wbrew tezie głoszonej przez encyklopedie, o braku zainteresowania tańcem ze strony filozofów, w tym właśnie okresie szkocki ekonomista i filozof Adam Smith sformułował w traktacie o nauce i sztuce, zawartym w „Esejach filozoficznych” tezę dotyczącą genezy tańca. Uważał, że muzyka i taniec są w rozwoju kulturowym człowieka pierwszymi wynalezionymi przez niego, różnymi od biologicznych instynktów nad którymi nie miał kontroli, przyjemnościami, a ich pojawienie się świadczyło o kulturowym i cywilizacyjnym skoku ludzkości. Smith dostrzegał związek pomiędzy środowiskiem społecznym a formami tańca jakie w nim się pojawiały.

W romantyzmie na fali, zapoczątkowanej już przez Rousseau wizji „stanu natury” zaczętą zwracać uwagę na ludowe korzenie kultury tanecznej i na związki w obrębie tańca pomiędzy kulturą „niską” i „wysoką”. Problemowi temu poświęcę szerzej uwagę w rozdziale poświęconym rozwojowi tańca na przestrzeni wieków i procesowi jego emancypacji w autonomiczną sztukę. W tym czasie, a również w okresie po nim następującym, taniec stał się przedmiotem zainteresowania tak poetów jak i filozofów.

O sztuce tańca pisali Paul Valery i Stefan Mallarmé, a także Henry Spencer, który w artykułach „O początkach tańca” oraz „Tancerz a muzyk”  stwierdzał, że źródłem tańca jest potrzeba rozładowania nadwyżki energii oraz spontanicznego wyrażana emocji, charakterystyczna szczególnie dla ludów prymitywnych oraz dzieci

W wieku XIX rozwinęły się nauki o człowieku, które zapożyczyły niektóre metody nauk przyrodniczych i w sposób naukowy zaczęły badać problemy z zakresu kultury. W dyskusjach dotyczących genezy tańca ważną rolę odegrała książka niemieckiego ekonomisty Karla Büchera „Arbeit und Rhythmus” z 1896 roku mimo że problematyka tańca praktycznie się w niej nie pojawia a przedmiotem jej zainteresowania jest rola rytmu jako czynnika organizującego ludzkie działania, głównie mające charakter pracy. Słabością tej analizy jest to że nie uwzględnia ona różnic pomiędzy pracą a sztuką i nie potrafi dostrzec twórczego i duchowego elementu decydującego o tym, że ruch staje się sztuką.

Inny autor E. Grosse podkreślał z kolei rolę tańca jako czynnika uspołeczniającego człowieka. Jego zdaniem taniec przyczyniał się do procesu integracji w grupie, wzmagał poczucie solidarności oraz stanowił przygotowanie do działań bojowych. Z kolei H. Schurtz źródła powstania tańca widział w wybuchu radości nagromadzonej w obrębie wspólnoty i konieczności jej ekspresji. W. Wundt wskazywał natomiast zarówno na prywatny, towarzyski aspekt tańca znajdujący swój wyraz w tańcach „towarzyskich” i będący środkiem wyrażania radości i zmysłowości, jak i na aspekt społeczno religijny, który włączał taniec w obręb ceremonii magicznych i kultowych. Wundt uważał taniec za najbardziej pierwotną a zarazem najwyżej rozwiniętą formę sztuki, która w życiu człowieka prymitywnego odgrywała ważną i wieloraką rolę i podporządkowywała sobie wszystkie inne formy sztuk.

Podobną intuicję, choć nie wyrażoną explicite znaleźć można w rozważaniach Teodora Adorno. W „Teorii estetycznej” pisze: „ sztuka wcześniejsza niż paleolityczna nie zachowała się. Bez wątpienia jednak sztuka nie zaczyna się od dzieł, obojętne czy będą to dzieła z przewagą magii czy też już estetyczne. Rysunki jaskiniowe są stopniem pewnego procesu i to bynajmniej nie początkowym. Wczesnohistoryczne obrazy musiało poprzedzać zachowanie mimetyczne, czynienie siebie podobnym do czego innego, wcale nie pokrywające się z przesadną wiarą w bezpośrednie oddziaływanie”.

Sądzę, że z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że te zachowania mimetyczne przybierały często charakter taneczny. Do pogłębienia wiedzy na temat genezy i istoty tańca przyczynił się rozwój nauk antropologicznych i bezpośrednia obserwacja ludów pierwotnych. Wszystkie główne prace z zakresu antropologii i etnografii zajmowały się tańcem a G. Buschan w „Nowych przyczynkach do antropologii i etnologii” dochodzi do wniosku, że taniec odgrywa wśród ludów prymitywnych najważniejszą rolę ze wszystkich sztuk muzycznych.

Havelock Ellis w swojej pracy „Taniec życia” kładł nacisk na religijne i erotyczne aspekty tańca, widząc w sztuce tańca narzędzie selekcji podczas zalotów i doboru partnerów. Nadbudowa kulturowa nadała tej pierwotnej roli charakter religijnego rytuału. Z czasem taniec autonomizował się zachowując jednak pierwiastki religijne i rytualne. Ellis dostrzegał również znaczenie tańca w procesie socjalizowania się dziecka.

W latach dwudziestych XX wieku podjęto próby sformułowania tez, mających oparcie w badaniach etnologicznych, antropologicznych i psychologicznych, dotyczących genezy tańca. Wywodzono źródła tańca z potrzeby rozładowania napięć psychicznych za pomocą rytmicznego ruchu, ze skłonności do improwizacji i podążania za emocjonalnym impulsem, z ekstazy i praktyk magicznych. Formułowano pierwsze definicje tańca. F. Böhme twierdził, że na formę tańca składa się kształt ruchu, rysunek i rytm. Definicja ta podkreślała przestrzenno-czasowy charakter tańca oraz znaczenie kształtowania ludzkiego ciała w ruchu jako podstawowego tworzywa.

Jeden z artykułów w XIV wydaniu „Encyclpaedia Britannica” pióra etnologa i socjologa Camilli Wedgwood tak sformułował definicję tańca: „tańczenie polega na rytmicznych ruchach całego ciała lub jego części, w zgodzie z pewnym schematem indywidualnej lub grupowej akcji wyrażającej emocje lub myśli…”.

Autorem pierwszego nowoczesnego stadium o tańcu był muzykolog Curt Sachs, który w 1933 roku opublikował pracę „Historia tańca w świecie”. Chociaż Sachs będąc muzykologiem i nie mając żadnego doświadczenia w dziedzinie tańca często niewłaściwie identyfikował przejawy tańca w kulturze a zastosowane przez niego przy budowaniu typologii kryteria miały charakter zanadto mechaniczny to jednak jego rozwiązania otworzyły możliwości nowego spojrzenia na taniec i lepszego rozumienia.

Według Sachsa taniec jest najbardziej elementarną i pierwotną formą sztuki, która pojawiła się już w epoce kamiennej, jest rytmicznym ruchem, który odrzucił aspekt użytkowy. W tańcu nie ma rozdziału pomiędzy twórcą a obiektem twórczości, gdyż materiałem jest własne ciało twórcy co sprawia, że nic nie oddziela go od jego wewnętrznego przeżycia.

„Teorie genezy tańca ”

fragment pracy magisterskiej napisanej pod kierunkiem dr hab. Magdaleny Środy